Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eTrampki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eTrampki. Pokaż wszystkie posty

16 maja 2011

Nike LunarHaze+

Test męskich butów do biegania Nike LunarHaze+

Przedmiot i charakter testu
  • Model: Nike LunarHaze+, męskie
  • Przebieg: ok. 75 km, w tym 8 bieg II Grand Prix Poznania w biegach przełajowych
  • Gdzie testowane: nawierzchnie utwardzone typu (asfalt, kostka brukowa) drogi leśne i parkowe, nawierzchnia tartanowa
  • Warunki pogodowe podczas testu: buty testowane w okresie wiosennym (kwiecień-maj), w zakresie temperatury od +10 do +20°C, w warunkach suchych
Wrażenie ogólne

Buty od razu przyciągają wzrok i posiadają cechę raczej nie kojarzoną z butami do biegania – są po prostu ładne. Zastosowanie dwóch warstw siatki o różnym rozmiarze oczek – jaskrawo żółtej od spodu oraz ciemnej (rozmieszczonej dodatkowo miedzy elementami składającymi się na swego rodzaju kratownicę) na wierzchu tworzy bardzo przyjemny efekt wizualny.
Po pierwszym założeniu odniosłem wrażenie zbyt ciasnego opięcia stopy. Wrażenie to minęło po chwili, niestety podczas pierwszego treningu wróciło ze zdwojoną siłą.


Cechy biomechaniczne

Amortyzacja

Sposób wykonania buta (proces technologiczny przy znacząco zwiększonej temperaturze i ciśnieniu) sprawia, że wiązania buta są silniejsze oraz lżejsze, natomiast rozwiązanie Dynamic Support zapewnia stopie wsparcie we wszystkich fazach przetaczania. Zastosowanie pianki Lunarlon zapewnia bardzo dobrą amortyzację nie tylko na twardym (ale i równym) podłożu, lecz również podczas biegania „w terenie” przy nadepnięciu na kamień, szyszkę czy korzeń.

Stabilizacja

Optymalny komfort przy odbiciu oraz zachowanie płynności ruchu osiągane są dzięki płaskiej konstrukcji przedniej części podeszwy.

Cechy użytkowe

Dopasowanie cholewki

Za dopasowanie do stopy oraz wygodę podczas biegu odpowiadać ma bezszwowa konstrukcja oraz zastosowanie kołnierza z meshu. Niestety należy stwierdzić, że dopasowanie jest aż „za dobre” i wydaje się być prawdziwą opinia jednego z internautów, iż but niekoniecznie przeznaczony jest dla biegaczy o szerokiej stopie. W moim przypadku pierwszy trening skończył się bólem uciśnionych (dosłownie) stóp. Podczas kolejnych treningów mogłem już cieszyć się prawie idealnie dopasowanym butem. Prawie, albowiem but wydaje się odmawiać współpracy z nie-nowymi skarpetkami. Dwa treningi, na które założyłem skarpety starsze niż buty, zakończyły się poważnymi obtarciami pięt.
Podkreślenia wymaga natomiast fakt rozwiązania górnej części języków, w postaci czegoś na kształt poduszki, która dodatkowo chroni przed uciskiem węzła sznurówek na stopę.

Dynamika

Dobre dopasowanie oraz niewielki ciężar buta (ok. 330 g) dają poczucie lekkości i szybkości, co potwierdziło się przez poprawienie życiówki na 5 km o bez mała minutę.

Przyczepność

Do wykonania podeszwy użyto gumy węglowej BRS 1000, o wydłużonej żywotności. Waflowy profil zapewnia bardzo dobrą przyczepność zarówno na utwardzonym, jak i naturalnym podłożu. Sporadycznie pomiędzy elementy podeszwy dostają się małe kamyki – do ich pozbycia się wystarczy jednak odpowiednie postawienie stopy (szurnięcie).

Wodoodporność

Buty nie zostały wykonane jako wodoodporne. Nie miałem też okazji sprawdzić jak zachowują się w warunkach wilgotnych.

Oddychalność

Technologia Nike Hyperfuse ma za zadanie zapewnić komfort termiczny, jednak pod koniec dłuższego biegu w temperaturze zbliżonej do temperatury pokojowej pojawia się uczucie „ciepłej stopy”.


Podsumowując, jestem zdania, że buty wymagają dłuższego okresu wstępnego (polegającego np. na chodzeniu w nich pod domu) ab mogły się lepiej (i bezboleśnie) do stóp dopasować. Gdyby jeszcze pominąć problemy z obtarciami pięt (które nie pozostały bez wpływu na sam proces testowania), mógłbym niemalże powiedzieć, że mam do czynienia z butami idealnymi.

Opis techniczny buta

Dzięki innowacyjnej, prawie bezszwowej cholewce uzyskano niesamowicie niską wagę buta (329 gramów), rewelacyjną oddychalność oraz trwałość. Polecany prawie dla wszystkich typów biegaczy (o uniwersalnym typie stopy, nadsupinatorów oraz lekkich nadpronatorów).


Test przeprowadzono dla portalu eTrampki.pl.

6 kwietnia 2011

Podsumowanie tygodnia - 2tdMD

To był ostatni pełny tydzień treningów. Chociaż to już powoli było luzowanie przed startem i właściwie to nie był pełny. Ale o tym za chwilę.

Wtorek
5 x 1K (400 m RI)

Przed treningiem wybrałem się jeszcze na spacer. Chciałem na spokojnie obejrzeć, to co odkryłem w poniedziałek. I to co mnie uderzyło, to ilość biegaczy, których spotkałem. Zaryzykuję stwierdzenie, że w tak krótkim czasie w jednym miejscu widziałem tylu biegaczy... podczas zawodów. Ale co się dziwić, jak sam burmistrz dba o zabieganie Gladbeckczyków.
Dla tych nie-niemieckojęzycznych wyjaśnię, że na widocznej tablicy jest napisane, że jest to bieżnia fińska do treningów przyjaznych dla stawów. W niemieckiej Wikipedii wyczytałem, że bieżnia fińska (Finnenbahn) to właśnie bieżnia specjalnie przygotowana do treningów nie obciążających stawów.

Ale przejdźmy do mojego biegania. Na swoje jedno-kilometrówki wybrałem normalną ścieżkę. Ale dziwne to było bieganie. Coś mi z tempem nie wychodziło. Praktycznie za każdym razem zaczynałem za szybko, a gdy wydawało mi się, że wszedłem w odpowiednie tempo Gremlin zaczynał krzyczeć, że jest za wolno. Więc przyspieszałem. A on wciąż krzyczał. Więc dalej przyspieszałem aż w końcu się udawało. A średnio "powychodziło" 5:02, 4:52, 4:57 i 4:50/min. Na ostatniej rundzie przestałem się "przejmować" Gremlinem i pobiegłem na wyczucie. I oczywiście... wyszło za szybko, czyli 4:39/km.

Piątek
10 km run: 3 km easy, 5 km @ST, 2 km easy
Klu tego treningu były  buty, bo właśnie tego dnia kurier przyniósł Lunarhaze od Ewy co prowadzi portal o elektronicznych trampach.
Pierwsze wrażenie? Dobrze opinają stopę - może nawet za dobrze. Po jakimś czasie to wrażenie mija, niestety potem wróciło. Trochę mi to doskwierało. Liczę, że w miarę biegania trochę się rozejdą i dostosują. Niestety summa summarum trening skończył się paskudnym obtarciem prawej pięty. Ale w moim odczuciu to bardziej kwestia starej skarpety w nowym bucie (już zakupiłem dwie pary nowych) niż samego buta. Ale to jeszcze zweryfikuje życie...

Niedziela
16 km @MP

Jak już wspomniałem, tydzień był niepełny. Albowiem biorąc pod uwagę obtarcie pięty, ból gardła niewiadomego pochodzenia oraz fakt, że w okresie luzowania można sobie nieco poluzować... zrobiłem sobie wolną niedzielę.

Kolejny tydzień też będzie miał maksymalnie dwa treningi. Za to jeden start.

8 listopada 2010

Reebok Premier SF Ultra KFS VII

Test męskich butów do biegania Reebok Premier SF Ultra KFS VII

Przedmiot i charakter testu
  • Model: Reebok Premier SF Ultra KFS VII, męskie
  • Przebieg: ok. 235 km, w tym 32 Maraton Warszawski
  • Gdzie testowane: głownie nawierzchnie utwardzone typu: asfalt, beton, kostka brukowa, ale również drogi leśne i parkowe
  • Warunki pogodowe podczas testu: buty testowane w okresie letnio-jesiennym (od sierpnia do października), w zakresie temperatury od +3 do +25°C, zarówno w warunkach suchych jak i wilgotnych
Wrażenie ogólne

Na pierwszy rzut oka buty wyglądają nieco… „kosmicznie” (to chyba najczęściej używane słowo, przez naprawdę wiele osób, przy pierwszej ocenie butów), głównie z uwagi na charakterystyczną „harmonijkę” umieszczoną pod pietą, a także elementy z przezroczystego plastiku na środku podeszwy oraz na pięcie.
Po pierwszym założeniu buty doskonale opinają stopę i dają poczucie lekkości. Nieco myląca jest zaniżona (o ok. pół numeru), w stosunku do innych firm, numeracja obuwia.

Cechy biomechaniczne

Amortyzacja

Podeszwa wykonana przy wykorzystaniu systemu DMX Shear jest umiarkowanie miękka pod piątą i dosyć twarda w obrębie śródstopia. Dodana przez konstruktorów buta warstwa specjalnie uformowanego tworzywa sztucznego zapewnia doskonałą, a przy tym „nienachalną” (nie ma uczucia biegania po gąbce) amortyzację i pozwala cieszyć się komfortowym bieganiem, zwłaszcza na twardym podłożu.

Stabilizacja

Sprężysta podeszwa zapewnia komfortowe przetaczanie stopy i pozwala nadać stopie odpowiedni kierunek przy wybiciu z palców.

Cechy użytkowe

Dopasowanie cholewki

Początkowe wrażenie doskonałego opięcia stopy, w moim przypadku, niestety mijało w miarę pokonywanych kilometrów. O ile nie przyłożyłem odpowiedniej staranności przy sznurowaniu butów, momentami odnosiłem wrażenie, że biegam w zbyt dużych butach (dotyczy to zwłaszcza przedniej części stopy). Po pokonaniu ok. 200 km dodatkowo pojawił się problem obtarć prawej pięty (czyli stopy, którą de facto mam nieco krótszą).

Dynamika

Mimo opisanych powyżej problemów z dopasowaniem, należy podkreślić, że but daje poczucie lekkości oraz doskonale sprawdza się przy wykonywaniu szybszych odcinków.

Przyczepność

W początkowym okresie użytkowania, przy szybszym tempie, podeszwa traci przyczepność na mokrym podłożu. W późniejszym okresie problem znika (można powiedzieć, że podeszwa wymaga „dotarcia”).
Uformowanie bieżnika sprawia, że dostaje się do niego duża ilość małych kamyków – w rowku pod pietą „udało” mi się raz przynieść do domu ćwierć orzecha włoskiego.

Wodoodporność

Buty nie zostały wykonane jako wodoodporne, zapewniają jednak komfort przy bieganiu w warunkach umiarkowanie wilgotnych. Nie miałem niestety okazji sprawdzić butów przy intensywnych opadach atmosferycznych.

Oddychalność

Konstrukcja buta zapewnia dobrą wentylację stopy i komfort termiczny.

Ogólnie butom Reebok Premier SF Ultra KFS VII można wystawić mocną „czwórkę”- jest to solidny sprzęt, bez fajerwerków ale odpowiadający na podstawowe potrzeby biegacza. Poleciłbym go jednak amatorom biegania z wyższych kategorii wagowych, a przede wszystkim o wyższym łuku stopy.

Opis techniczny buta

Reebok Premier SF Ultra KFS VII to obuwie, które gwarantuje idealną amortyzację i stabilizację w każdych warunkach. Wprowadzony w tym bucie system DMX Shear zarządza uderzeniami przyjmowanymi na stopę oraz spowalnia i rozkłada horyzontalnie siłę uderzenia pięty. Przy zetknięciu z podłożem system absorbuje część uderzenia i pozwala stopie na kontynuację ruchu. Dzięki technologii DMX Shear ochronisz swoje stopy przed bolesnymi przeciążeniami, a nawet kontuzjami.
Test przeprowadzono dla portalu eTrampki.pl

15 sierpnia 2010

Święta, święta... i po urlopie

No to wróciłem. Na razie do domu - jutro wracam do pracy. Ostatnie osie dni, razem z Moimi Dziewczynami spędziliśmy w Trzebiatowie, gdzie gościliśmy u krewnych. Rodzina ugościła nas jak zawsze (ciekawe ile przytyłem), a gdy rodzina szła do pracy, to my w Polskę, czyli w najbliższe okolice Trzebiatowa, głownie te w bezpośredniej bliskości Bałtyku. Spacery po plaży, przeciskanie się między straganami wypełnionymi tandetą maści wszelakiej, kawka, gofry, lody - raz nawet na rybkę się skusiliśmy. Jeśli kto ciekawy zapraszam na fotorelację przygotowaną przez moją Lepszą Połowę.

W każdym bądź razie od biegania urlopu nie było - musiałem się zrywać o piątej, ale udało się trzy razy wyjść, w tym raz wykonać bieg po plaży. A wyglądało to mniej więcej tak:

Przyjechaliśmy w sobotę, więc liczyłem, że w niedzielę wstanę na dłuższe wybieganie. Ale w sobotę wieczorem tak lało, że nawet budzika nie nastawiałem. Na szczęście w poniedziałek się nieco poprawiło. Zerwałem się zatem bladym świtem i ruszyłem nie do końca suchą szosą przed siebie, zostawiając Trzebiatów za plecami. Po około jedenastu kilometrach, a wypadło to na miejscowość o wdzięcznej nazwie Cerkwica, zawróciłem - a konkretnie wbiegłem na wzgórze, na którym znajduję się miejscowy kościół, obiegłem świątynie (element turystyczny) i wróciłem na szosę -  i ruszyłem do Trzebiatowa. Łącznie dało mi to 24 km w czasie 2:26:20.
W czwartek, za małą namową Małżonki, postanowiłem pobiegać po plaży. Wybrałem się zatem do Mrzeżyna z zamiarem wykonania 60 minut biegu, również metodą "w tą i z powrotem". Udało mi się dobiec do Dźwirzyna (do wyjścia z portu), gdzie wykonałem zwrot o kąt półpełny. W ciągu rzeczonej godziny biegu, który dodatkowo okazał się dobrym ćwiczeniem siłowym na nogi (bieganie po piasku wcale do łatwych nie należy) udało mi się przemierzyć 10,4 km.
W ostatnim dniu pobytu przyszła kolej na trening w tempie maratonu. Na początek 10 minut spokojnie a potem 50 minut TM w klimatycznym (stare kamienne schody, itp.) parku na obrzeżach Trzebiatowa (w skrócie POT). Łącznie10,8 km.
Za to po powrocie czekała na mnie spodziewana niespodzianka - nowa para Reeboków Premier SF Ultra KFS VII, przesłana przez Ewę z eTrampki.pl.
Od producenta tego modelu można się dowiedzieć co następuje:
Reebok Premier SF Ultra KFS VII to niezwykle komfortowy but do biegania z wielokrotnie nagradzanej prestiżowymi nagrodami magazynu Runner's World serii Reebok Premier Running.

Użyty w bucie system KineticFit zapewnia wygodę, podparcie i elastyczność w najważniejszych miejscach stopy. Wkładka z pianki EVA na całej długości buta zapewnia uczucie komfortu, natomiast pianka DMX gwarantuje idealną amortyzację.

Do tego, most Transition Bridge zapewnia łagodne przejście od pięty do palców.
Jak to wygląda w rzeczywistości zacznę się przekonywać osobiście od wtorku, gdy wyruszę na pierwszy z reetreningów i reebiegów.

A propos, ponieważ urlop wcale nie był łatwym okresem dla moich nóg, oraz z uwagi na fakt, iż w najbliższą sobotę zamierzam przebiec w Lesznie swój drugi półmaraton, postanowiłem nieco "poluzować". I tak nie za bardzo wiem, gdzie miałbym wcisnąć jeszcze jedno długie wybieganie. W sumie powinienem je chyba biec teraz... Ale w końcu trening dla biegacza, czy biegacz dla treningu (że tak sparafrazuję słowa Jezusa z Nazaretu)?

15 lipca 2010

Columbia Ravenous Trail

Test męskich butów do biegania w terenie Columbia Ravenous Trail z kolekcji Wiosna 2010

Przedmiot i charakter testu 
  • Model: Columbia Ravenous Trail, męskie
  • Przebieg: ok. 110 km,  w tym trzy starty w biegach przełajowych (dwa biegi I Grand Prix Poznania w biegach przełajowych oraz Malta Trail Running)
  • Gdzie testowane: drogi leśne i parkowe, drogi szutrowe, piaszczyste i kamieniste, trawa, tereny pagórkowate, a także podłoża asfaltowe i betonowe
  • Warunki pogodowe podczas testu: buty testowane w okresie wiosennym, w zakresie temperatury od +8 do +28°C, zarówno w warunkach suchych jak i wilgotnych, a także podczas intensywnych opadów atmosferycznych
Wrażenie ogólne

Po założeniu but doskonale przylega do stopy, za wyjątkiem okolicy pięt – w pierwszym momencie odniosłem wrażenie, że pięty są luźne. Wrażenie to jednak minęło krótko po rozpoczęciu biegu (o czym szerzej w dalszej części tekstu). Przednia część buta zapewnia odpowiednią ilość miejsca na palce.
Buty z wyglądu sprawiają wrażenie lekkich i szybkich, natomiast profilowana podeszwa nadaję butom pewnej drapieżności (hasło, którym producent promuje model, „Twoje drapieżne buty”, wydaje się zatem jak najbardziej trafne). Wrażenie to potęgowane jest przez „efekt osy”, czyli czarno-żółtą kolorystykę (model męski dostępny jest również w wersjach szaro-zielonej oraz szaro-czerwonej). Ciekawym elementem jest wykonany z przezroczystego tworzywa wspornik pięty, który wyjątkowo umieszczony został na zewnątrz buta.
Cechy biomechaniczne

Amortyzacja

Podeszwa wykonana z lekkiej dwuskładnikowej pianki Techlite, dość twarda w obrębie pięty oraz umiarkowanie miękka w śródstopiu, charakteryzuje się bardzo dobrą amortyzacją, przy czym nie izoluje całkowicie od podłoża. But zapewnia komfort biegania nawet na podłożu kamienistym – nierówności są odczuwalne dla stopy, nie powodując jednak żadnych nieprzyjemnych doznań. O ile nie mamy kłopotów ze stopami (takich jak np. odciski), but pozwala cieszyć się nie tylko biegiem ale i kontaktem z podłożem (określiłbym to jako „naturalną amortyzację”).
Mimo że są to buty przeznaczone do biegania w terenie, gdy zachodzi potrzeba pokonania krótkich odcinków po nawierzchniach asfaltowych lub betonowych, również zapewniają wysoki komfort biegu.

Stabilizacja   

System wsparcie pięty, również wykonany w technologii Techlite, zapewnia nie budzącą zastrzeżeń stabilizacje i pozwala cieszyć się z biegu w praktycznie każdych warunkach.
Cechy użytkowe

Dopasowanie cholewki

But doskonale trzyma się stopy – noga nie jest ani zbyt mocno opięta, ani też nie jest zbyt luźna. Wszyty język zapewnia dodatkową ochronę przed wpadającymi do środka kamykami. Jedyne zastrzeżenie mogą budzić sznurowadła, które (gdy nie przyłożymy szczególnej uwagi do ich zawiązania) mają tendencję do rozwiązywania się podczas biegu.
Jak już napisałem wcześniej, bezpośrednio po założeniu odniosłem wrażenie, że pięty są zbyt luźne. Wrażenie to jednak znika prawie natychmiast po rozpoczęciu biegu. Materiał Technilite, z którego wykonano system wsparcia pięty, charakteryzuje się tzw. termoformowalnością, co oznacza, że pod wpływem ciepła dopasowuje się do kształtu pięty.

Dynamika

Pierwsze wrażenie lekkości i szybkości całkowicie potwierdza się biegu. Buty są sprężyste dzięki czemu w dużym stopniu oddają energię zaangażowaną w ruch i doskonale przetaczają się po podłożu. Na płaskim terenie wręcz zachęcają do szybkiego biegu, co odczułem zwłaszcza podczas szóstego biegu Grand Prix Poznania w biegach przełajowych.

Przyczepność

Bieżnik Omni-Grip wykonany z dwóch rodzajów gumy zapewnia doskonałą przyczepność w praktycznie każdych warunkach, zarówno na ścieżkach ubitych jak i luźnym piasku, ale również pozwala pokonać strome podbiegi i zbiegi, a także przeszkody terenowe takie jak powalone konary drzew. Bieżnik zachodzi na czubek buta na ok. 2 cm, co dodatkowo chroni stopę przed uderzeniem w kamienie lub korzenie drzew.

Wodoodporność

Buty nie zostały wykonane jako wodoodporne, więc po wbiegnięciu w głębszą kałużę lub wysoką mokrą trawę prawie natychmiast zamakają. Jednak równie szybko woda odprowadzona jest na zewnątrz buta. Pozwala to na komfortowe bieganie nawet w warunkach intensywnych opadów deszczu.

Oddychalność

Konstrukcja buta zapewnia bardzo dobrą wentylację stopy. Dodatkowo wkładka posiada właściwości antybakteryjne. Sprawiło to, że po przebiegnięciu ponad stu kilometrów w temperaturze otoczenia zbliżającej się niekiedy do 30°C, but pachnie „nowością”.
Na jedyną krytyczną uwagę (poza przytoczoną powyżej, mimo wszystko drugorzędną, kwestią sznurówek) zasługuje to, iż umieszczenie przezroczystego elementu wspierającego pietę na zewnątrz buta sprawia, iż za wspomnianym elementem z biegiem czasu gromadzi się trudny do usunięcia brud.
Mimo tego drobnego niuansu, buty Columbia Ravenous Trail należy uznać za doskonałe buty dla amatorów biegania w terenie, a biegaczy, który dotychczas biegali głownie po utwardzonych trasach może wręcz zachęcić do porzucenia utartych szlaków i wyruszenia na leśne drogi i bezdroża. Pozwalają cieszyć się nie tylko biegiem, ale również pełnym kontaktem z przyrodą.

Opis techniczny buta

Buty terenowe Ravenous charakteryzuje nowy system podparcia pięty wykonany w technologii 3D Techlite, zapewniający pełne dopasowanie i stabilność stopy nawet w trudnym terenie. Wygodę gwarantuje profilowane podbicie buta z wykorzystaniem technologii Techlite. Doskonała przyczepność to z kolei zasługa podeszwy zewnętrznej wykonanej z dwuskładnikowej gumy, wykorzystującej technologię Omni-Grip. Profilowana wkładka wewnętrzna Contour Comfort zapewnia idealną amortyzację pięty, wsparcie łuku stopy oraz zapobiega tworzeniu się brzydkich zapachów. Wszywany język zabezpiecza przed wpadającymi do buta kamykami.
W tekście wykorzystano zdjęcia własne, pochodzące z materiałów producenta oraz fotografię wykonaną przez Piotr Kosmalę podczas Malta Trail Running.
Test przeprowadzono dla portalu eTrampki.pl.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...