![]() |
O dwóch takich, co... - czyli Krzysiek i ja |
Jak się nietrudno domyślić, w roku już ubiegłym, czyli dwa tysiące czternastym, również ostrzyłem sobie zęby na taki patriotyczną wycieczkę biegową (treningiem bym jednak tego nie nazwał). Wypatrywałem wydarzenia na twarzaku, wypatrywałem, a tu nic. Zagadnąłem nawet kolegę Krzyśka, który zna organizatora inicjatywy sprzed roku, czy owa powtórzona zostanie. Otrzymawszy odpowiedź potwierdzającą, czekałem dalej. A tu nadal nic. Gdy stało się jasne, że przełom nie nastąpi, postanowiliśmy ze wspomnianym Krzyśkiem wziąć sprawy w swoje ręce (i w klawiatury). Sami utworzyliśmy fejsbukowe wydarzenie i puściliśmy wici w sieć. Stworzyliśmy nawet projekt przebiegu trasy wspólnego biegu, tak aby odwiedzić jak najwięcej związanych z powstaniem miejsc. Wprawdzie było dosyć późno – w sensie, że do rocznicy powstania pozostało naprawdę niewiele dni – ale zażartowaliśmy, że najwyżej pobiegniemy we dwóch. I tak się stało.
W mroźne grudniowe poświąteczne popołudnie (wieczór w zasadzie, bowiem w grudniu przed siedemnastą to już ciemno, że oko wykol) w okolicach dawnych koszar spotkało się dwóch biegaczy - Krzysiek, Sportoholikiem zwany, oraz piszący te słowa - by tym, co lubią najbardziej, uczcić pamięć tych, którzy za polskość Wielkopolski walczyli. Bez patetyzmu i nadęcia. Po prostu pobiegliśmy. Pokonaliśmy tak pięć kilometrów z małym okładem, aż dotarliśmy pod pomnik Powstańców. A propos – wiedzieliście, że ów pomnik przedstawia oficera oraz szeregowego żołnierza, by uczcić wkład obu tych grup w powstańcze zwycięstwo? Pod pomnikiem nie mogło się obejść bez pamiątkowej fotografii (szczęśliwie ktoś akurat przechodził, a mnie udało się z nim dogadać swoją łamaną angielszczyzną, bo akurat okazał się ów ktoś być obcokrajowcem). I nic to, że jest nas na niej tylko dwóch. Jak dla mnie jest nas aż dwóch.
Najważniejsze są dla mnie w tym wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze, że pobiegliśmy. Po drugie, że w jakiś sposób podtrzymaliśmy ideę, która się narodziła rok wcześniej. A za rok znów zorganizujemy taki bieg. Nawet, jeśli znów przyjdzie nam pobiec we dwóch. Ba, nawet jak miałbym pobiec sam. Chwała Bohaterom!