Maraton na raty

15 lut 2011

Przy planowaniu startów na nowy rok 2011, wspomniałem o chęci wzięcia udziału a w zasadzie zebrania drużyny na majową sztafetę maratońską (Ekiden). Zaskoczył mnie szybki odzew kilku blogujących biegaczy. Istnieje zatem niemała szansa, że drużynę stworzyć się uda. A ponieważ do sztafety pozostało już niewiele ponad sto dni, czas by przejść do tzw. konkretów. A owe konkrety to cztery sprawy, które należy poruszyć:

1. Impreza
Jedynie gwoli potwierdzenia - cel nr 1 to maraton sztafet Accreo Ekiden (28-29 maja 2011). Piszę "cel nr 1", bo liczę po cichu, że uda się zebrać tzw. "ekipę" jeszcze nie raz w przyszłości.

2. Uczestnicy
W styczniu swój akces zgłosili Ava, Mauser, Wojtek, Kuba. Doliczając moją skromną osobę (i zakładając, że wyżej wymienieni potwierdzą swój akces), do sześcioosobowej drużyny brakuje już tylko jednego chętnego. Oczywiscie, o ile pojawi się zainteresowanie, możemy stworzyć dwie drużyny, albo i trzy...
A zatem kolejnych chętnych proszę o zgłaszanie się w komentarzach pod wpisem lub na maila: bartlomiej[małpa]monczynski[kropka]pl
Tych, którzy się wahają ze wzgledu na przynależność klubową pocieszę, że można startować w więcej niż jednej drużynie - wówczas trzeba oczywiście analogicznie pobiec więcej niż jeden odcinek.

3. Nazwa drużyny
Wiadomo, drużyna jakoś nazywać się musi. Na początku myślałem u RunBloger Team, ale potem pomyślałem że niechaj narody wżdy postronne znają. Trzeba by zatem pomyśleć nad polską nazwą. Może więc zatem Drużyna Blogujących Biegaczy (w skrócie Drużyna BB)? Oczywiście jestem otwarty na propozycje.

4. Stroje
Drużyna musi się jakoś nazywać, ale musi też jakoś wyglądać. Wstępny pomysł na koszulki wygląda następująco: z przodu logo drużyny (Kuba, który pracuje jako grafik, zaoferował już swoją pomoc w tym temacie), z tyłu zaś adres bloga, którego prowadzi nosiciel koszulki.

Czas zatem przekuć zamiary w czyny! Liczę, że (przynajmniej z niektórymi) spotkamy się pod koniec maja na Polu Mokotowskim.

36 komentarze:

Wojtek 'Bob' Bobrowski 15 lut 2011 18:31:00  

Oczywiście potwierdzam swój udział po stokroć i cieszę się z ogólnego zarysu jak Ty to sobie wszystko wyobrażasz. Pomysły bardzo mi się podobają.
Muszę jedynie zaznajomić się regulaminem, co by terminu płatności/zapisu nie przegapić ;-)

Kuba 15 lut 2011 18:55:00  

Również potwierdzam chęć udziału, jak i możliwość zaprojektowania logo na koszulki.

Hankaskakanka 15 lut 2011 21:25:00  

Planuję nieśmiało wakacje na ten termin, więc będę kibicować z daleka. Jeśli zostanę w Warszawie, pokibicuję na trasie :)

drproctor 15 lut 2011 22:42:00  

@Wojtek, zapisy i wpłata wpisowego są wspólne dla całej drużyny, więc możesz spać spokojnie - trzymam rękę na pulsie:)
@Kuba, jak tylko "wymyślimy" ostateczną nazwę, "zabieramy" się za logo.
@Hania, liczymy na Ciebie przy następnej okazji:)

Krzysztof 16 lut 2011 09:24:00  

Hmm...pomysł bardzo ciekawy. Nie wiem tylko czy nie odstawałbym za bardzo poziomem sportowym od grupy ;)

drproctor 16 lut 2011 09:40:00  

@Krzysztof, Twoje obawy są co najmniej nie uzasadnione, bo jak widzę chociażby ja mam gorsze wyniki od Twoich. Poza tym, w tym wszystkim chodzi przecież o dobrą zabawę i ducha zespołu. Jeśli wynik będzie dobry - super! Ale nie to jest najważniejsze.
To jak, piszesz się?

Midi 16 lut 2011 09:53:00  

Oooo! Ale Wam zazdroszczę :) Bardzo fajny pomysł, będę Wam zdalnie kibicować!

Krzysztof 16 lut 2011 10:31:00  

W takim razie dopisuję się do składu :)

Ava 16 lut 2011 13:46:00  

Ja podtrzymuję swoje zgłoszenie, ale patrząc na skład, naprawdę zaniżę wam wynik, więc bez stresu możecie mnie zastąpić kimś mocniejszym :)

Krzysztof 16 lut 2011 14:17:00  

Ej, ej! Przede wszystkim się dobrze bawimy. Nie ważny wynik ;) Czuję się winny, że wywołałem ten temat, ale to nie było tak całkiem poważnie ;)

Kuba 16 lut 2011 14:47:00  

Wynik nie jest najważniejszy, to tylko dodatek. Grunt to spotkanie i poznanie się. Mam nadzieję, że zdążymy też wypić piwko lub cokolwiek innego po całym biegu i lepiej się poznać.

Życiówki wszyscy mamy podobne, różnica minuty czy dwóch to niewiele, więc nie ma się co oglądać na to. Dajmy z siebie tyle, ile możemy i tyle.

Co nie zmienia faktu, że walczymy o podium ;)

Krzysztof 16 lut 2011 14:52:00  

Pewnie. Powalczymy na pewno :) Mi przede wszystkim podoba się pomysł i formuła imprezy. Szczerze mówią nie mogę się doczekac startu :)

run 16 lut 2011 15:04:00  

można jeszcze dołączyć?

drproctor 16 lut 2011 15:38:00  

@Ava, Krzysiek i Kuba złapali temat za tzw... No sama wiesz za co złapali;) Poza tym wypada mieć chociaż jedną przedstawicielkę płci pięknej w drużynie, czyż nie?
A o podium powalczymy na pewno - jak nie w generalce, to w kategorii mediów;)

@Run, oczywiście zapraszamy! Jeśli Mauser nie potwierdzi swego udziału, "załapiesz" się jeszcze do składu nr 1. W innym przypadku trzeba będzie jeszcze znaleźć pięciu chętnych (inaczej rzecz ujmując decyduje kolejność zgłoszeń).

Ava 16 lut 2011 15:54:00  

No dobra - wchodzę w to :-)))) i będę walczyć!

Kuba 16 lut 2011 16:00:00  

No to Ava jako nasz kobiecy rodzynek powinna być ostatnim ogniwem sztafety i kończyć bieg :)

Kolejni chętni, to kolejny zespół. Ewentualnie... rezerwowi, ale wątpię, by ktoś się taką rolą zadowolił.

tete 16 lut 2011 17:09:00  

Kapitalny pomysł :) skład sztafety doborowy to i zabawa będzie na pewno super :) oczywiście będę trzymał kciuki :) pozdrowaśki

Ava 16 lut 2011 20:44:00  

Ło rety, rozpędzacie się chłopaki w tych pomysłach. Aż się boje pomyśleć co jeszcze przyjdzie Wam do głowy :-) Mówiąc szczerze swoje miejsce widziałam w środku sztafety, ale OK< może być finisz, jeśli wszyscy zawodnicy teamu uznają że to dobry pomysł

Kuba 16 lut 2011 22:54:00  

Pomyśl Ava. Zbliżasz się do mety, a tam... 5 przystojnych, młodych i pełnych wigoru facetów czeka na Ciebie ;)

A tak na poważnie. Grunt, że mamy motywacje i jesteśmy dobrze nastawieni do tego biegu. Pokażemy, że brać blogowa umie się zjednoczyć i można w taki sposób nawiązywać nowe, świetne (nie wątpię) kontakty.

Krzysztof 16 lut 2011 23:47:00  

Co prawda to prawda :) Motywacja jest wielka, w końcu w zespole siła.

Mauser 18 lut 2011 10:00:00  

1. Zgłaszam swój akces.

2. Co do nazwy run bloggers team wydaje się najlepszą bo jest jednoznaczna i nie trzeba rozwijać skrótu.

3. Koszulki - super pomysł:) Można je rozszerzyć o imię/ksywkę, choć istnieje szansa, że będzie na numerach startowych.

4. Co do zmian to nie są one najważniejsze, ale może by dawać najmocniejszych na najdłuższe dystanse, a słabszych na krótsze. Wynik nie jest najważniejszy, ale może by powalczyć...

5. Na kapitana i skarbnika proponuję wybrać pomysłodawcę przedsięwzięcia - Bartka. O ile kojarzę to wpłata za sztafetę ma być jedna za wszystkich zawodników.

drproctor 18 lut 2011 10:26:00  

A zatem mamy pierwszy skład (Ava, Mauser, Wojtek, Kuba, Krzysztof oraz ja) i zalążek drugiego (Run):)
Co do nazwy, to mam pomysł jak nad nią popracować - na początek zrobimy małą burzę mózgów. Jak już będziemy mieli nazwę, to można "zabrać" się za koszulki.

Jeśli wszyscy zgadzają się z Mauserem, z pokorą przyjmę na siebie proponowane funkcje;)

Krzysztof 18 lut 2011 10:39:00  

Ja byłbym jednak za polską nazwą teamu ;) Ale to tylko moje skromne zdanie

Krzysztof 18 lut 2011 10:41:00  

A funkcja kapitana i skarbnika w osobie Bartka nie podlega chyba dyskusji ;)

Mauser 20 lut 2011 00:00:00  

Hmm z weekendowych przemyśleń
Skoro ma być po polsku to może blogacze? Połączenie bloggerów (jaki polski wyraz!) z biegaczami? Myślę, że Kuba miałby pole do popisu.

Krzysztof 20 lut 2011 12:25:00  

To, że ma być po polsku to tak jak pisałem, tylko moje skromne zdanie. Sama nazwa 'blogger' faktycznie polska nie jest, ale przyjęła się już w naszym pięknym kraju (jak zresztą wiele innych wyrazów) i w dobie internetu, większość osób wie chyba kim jest blogger czy co to takiego blog.
Nazwa blogacze też wpadła mi do głowy. Połączenie dość oczywiste, a mając dodatkowo logo na piersiach i adresy internetowe na plecach, każdy powinien połapać się w rozszyfrowaniu neologizmu ;) Ale poczekajmy jeszcze na opinie (i propozycje) pozostałej cześći teamu :)

Krzysztof 20 lut 2011 21:53:00  

A właśnie...wybiegając tak trochę do przodu - jak zapatrujecie się na koszulki? Bawełna czy jednak pokusimy się o poliester. Temperatura pod koniec maja może być już bardzo wysoka i bawełna po 10 km biegu może być brzydko mówiąc mokrą szmatą.

W Decathlonie najzwyklejsze poliestrowe koszulki kosztują ok. 15zł. Raz to większy komfort biegu, a dwa pamiątka na dłużej ;) Nie wiem jaka różnica jest w kosztach nadruku, ale podsuwam pomysł do przemyślenia :)

Mauser 21 lut 2011 10:33:00  

Koszulki - tylko techniczne mogą być z Decathlonu, choć może udałoby się załatwić mi lepszych firm w dobrej cenie. Może wybierzemy na początku kolor?
Nie wiem jak z kosztami wydruku, ale tu Kuba musiałby się wypowiedzieć.

Krzysztof 21 lut 2011 10:48:00  

No właśnie kolor. Byle nie biały. Każdy inny będzie wporządku.

Krzysztof 23 lut 2011 14:33:00  

Trzeba się też rozejrzeć za noclegiem, bo chyba inna opcja jak przyjazd do W-wy w sobotę, nie wchodzi w grę. Z tego co widziałem hostele wychodzą całkiem i niedrogo i to w samym centrum

Mauser 24 lut 2011 13:23:00  

Jeśli chodzi o nocleg to najprawdopodobniej będę mógł zaoferować miejsce. Piszę najprawdopodobniej bo po przeprowadzce mam wiele pilniejszych wydatków niż kanapa :) Dam jeszcze znać.

drproctor 25 lut 2011 22:10:00  

A może "Blog@cze"? ;-)

@Mauser, domyślasz się zapewne, że zaprawieni w boju biegacze poradzą sobie bez takich zbytków jak kanapa;) Dzięki z góry za (nawet wstępną) ofertę!

Co do koszulek to uważam, że powinny być techniczne i jak najlepszej jakości - tak, żeby posłużyły nam więcej niż jeden raz:) Ale oczywiście poszukamy kompromisu miedzy ceną a jakością. Jeśli chodzi o kolor strojów, to myślę, że powinien współgrać z kolorystyką logo.

Krzysztof 25 lut 2011 23:26:00  

Popieram "Blog@czy" :)

Kuba 7 mar 2011 14:33:00  

Dawno mnie tu nie było. A tu tyle info.

Co do nazwy, to jest mi to obojętne. Może być polskie: Drużyna Blogerów Biegaczy albo angielskie Run Bloggers Team. Jak tylko coś ustalicie, to zrobię logo, bo nazwa jest tu kluczowa.

Co do koszulek. Na tak niski nakład, to chyba najlepszy jest druk drukarkami bezpośrednimi (można uzyskać wielokolorowy nadruk dość tanim kosztem). Muszę tylko podpytać, jak wygląda trwałość tego na zwykłej bawełnie, a jak na nieco bardziej zaawansowanym materiale.

Kolorystyka koszulek: ja bym wolał białą z jakimiś kolorowymi wstawkami. Ewentualnie niebieskie.

Kuba 7 mar 2011 15:13:00  

Propozycja, która mi chodziła wcześniej po głowie. Lubię prostą symbolikę, of koz można upiększyć. Kolorystyka do dyskusji ;) http://pudliszewski.pl/dbb.jpg

Krzysztof 7 mar 2011 18:47:00  

hehe :) mi się podoba ;)

Prześlij komentarz

Przeszukaj bloga

Ładowanie...

Statystyka

stat4u

  © Blogger template On The Road by Ourblogtemplates.com 2009

Back to TOP