![]() |
Grunt do dobra rozgrzewka (zdjęcie: MONBŻ) |
30.08.2014 Sob.
IV Chyża Dziesiątka, Bartłomiej Monczyński (860), wynik: 00:41:09, miejsce open: 72, miejsce M 30: 23
30.082014 Sob.
X Maniacka Dziesiątka, Bartłomiej Monczyński (802), wynik: 00:42:15, czas netto: 00:41:24, miejsce open: 455, miejsce M 30: 181
Pierwsze co się rzuca w oczy, to brak czasu netto (widzicie subtelną różnicę między określeniem wynik a czas?). Czyżby nie mierzyli czasu netto? Na szczęście szybkie sprawdzenie w Internecie daje negatywną odpowiedź na tak negatywnie zabarwione pytanie. Czas netto nabiegany w Nowym Tomyślu to 00:41:04. A to oznacza, że z życiówki udało się urwać kolejne dwadzieścia sekund. Dużo to czy mało? Lepiej by zapewne wyglądało gdyby z poziomu cztery jeden coś udało się zejść na cztery zero coś, ale te dwadzieścia sekund to jednak... no właśnie, coś. Coś co cieszy!
Różnica brutto-netto. Na Maniackiej pięćdziesiąt jeden sekund, na Chyżej pięć. Tylko co to nam/mnie mówi. Z jednej strony pokazuje skalę biegu, z drugiej mój sposób ustawienia się przed startem. Inna kwestia, że w Nowym Tomyślu nie było na przykład stref startowych.
A jeśli już mowa o ustawianiu się na starcie - ustawienie się w trzecim rzędzie biegacza z dziecięcym wózkiem (bez względu na to jak szybko z tym wózkiem biegł) uważam jednak za (delikatnie rzecz ujmując) brak ogłady ze strony tegoż biegacza.
Miejsce open. Niby rzecz drugorzędna dla biegacza amatora - chociaż do czasu. Niemniej niewiele mówi samo bez porównania go z ogólną osób, które ukończyły bieg. Inaczej rzecz ujmując, więcej mówi w ujęciu procentowym. A zatem pół roku dobiegłem jako czterysta pięćdziesiąta piąta osoba z ogółu trzech tysięcy stu pięćdziesięciu trzech, co daje wynik procentowy 14,4%. Wczoraj zaś zameldowałem się na mecie jako siedemdziesiąta druga z ośmiuset siedemdziesięciu trzech, co z kolei daje 8,2%. A zatem jest progres o 6,2 punktu procentowego.
Miejsce M30. Analogicznie jak w open. Miejsce sto osiemdziesiąte pierwsze na tysiąc pięćdziesiąt dwie osoby daje procent 17,2. Z kolei dwudzieste trzecie na dwieście sześćdziesiąt pięć skutkuje wynikiem 8,7%. A zatem progres jeszcze większy, bowiem o punktów procentowych 8,5.
![]() |
Mętę widać, doping jest, więc jak tu nie przyspieszyć? (zdjęcie: MONBŻ) |
I jeszcze sposób rozegrania przeze mnie biegu. Co ciekawe w obu przypadkach najwolniejszy był nie pierwszy, ale drugi kilometr. Najszybszy oczywiście (chociaż w sumie wcale takie oczywiste być to nie musi)
kilometr ostatni. Ale przed pół rokiem udało mi się znacząco przyspieszyć na ostatnich dwóch kilometrach = wczoraj dopiero na ostatnim.
![]() |
Podobno jak rzygać, to z dobrym wynikiem. Tym razem obyło się bez. Tego pierwszego. Wyniki dobre. (zdjęcie: MONBŻ) |