Priorytety...

12 gru 2010

Stephen R. Covey pisał jednej ze swoich książek (nie pamiętam już w której, ale czytałem aż dwie, więc bardzo możliwe, że wspominał o tym  w obu) o szczególnych okresach, w których jedne dziedziny życia stają się na tyle istotne, że trzeba nieco "zaniedbać" inne. Właśnie to spotkało mnie w ostatnich kilku tygodniach. Niespotykane zmasowanie wyjazdów służbowych, dodatkowo dosyć dalekich bo do Niemiec, Czech i znów do Niemiec, oraz obowiązki związane ze studiami spowodowały, że musiałem nieco przedłużyć swoje posezonowe roztrenowanie. Do tego stopnia, że musiałem zrezygnować z wczorajszego biegu GP Poznania, ponieważ w tym czasie słuchałem wykładu swojego promotora (a tak chciałem wziąć udział we wszystkich biegach)
Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak, że uda mi się włożyć buty do biegania nie wcześniej niż po 15 grudnia. Przygotowania do maratonu przyjdzie mi zatem rozpocząć niemalże z biegu (sic!), bo według planu pierwszy trening przypada na 21 grudnia (zobaczymy co na to gorączka przedświąteczna). Mam nadzieję, że nie "oklapłem" za bardzo przez ten okres quasi-przymusowego nieróbstwa...

8 komentarze:

Kuba 12 gru 2010 12:13:00  

Szkoda, że Cię wczoraj nie było. Impreza się udała i wyglądało to naprawdę fajnie.

Ja przygotowania zaczynam od najbliższego tygodnia. Właśnie rozpisuję trening. Maraton będzie nasz! :)

Hankaskakanka 12 gru 2010 13:17:00  

Życzę Ci bezbolesnego powrotu do treningów :)

Wojtek 12 gru 2010 14:03:00  

Czasu do maratonu jest wiele. Póki, co ciesz się, że masz co robić, bo niektórzy (nie wskazując palcem), gdy wrócą z treningu nudzą się niemiłosiernie ;-)

btw. Warto przeczytać książki Stephena R. Covey'a?

drproctor 12 gru 2010 14:43:00  

@Kuba, też żałuję. A w który wiosenny maraton celujesz?

@Hankaskakanka, dzięki:)

@Wojtek, a co to znaczy nudzić się? Ale skoro masz nadmiar wolnego czasu zdecydowanie polecam książki Covey'a - 7 nawyków... na początek!

zinow 12 gru 2010 15:08:00  

Wojtek, podobnie jak Drproctor polecam Coveya. Jak zaaplikujesz sobie wiedzę z "7 nawyków" w praktyce nudzenie się przestanie Ci grozić ;)

Wojtek 12 gru 2010 16:49:00  

@drproctor, nudzić się to znaczy mieć tyle do roboty, że idzie się spać ;-)

Mauser 12 gru 2010 22:11:00  

Datę już masz pozostaje poskładać z tego jakiś plan. Mi jakoś bez planu wszystko się rozjeżdża... Powodzenia w nowym otwarciu :)

Krogulec 19 gru 2010 16:05:00  

Bywa :) U mnie też biegowa posucha.

Prześlij komentarz

Przeszukaj bloga

Ładowanie...

Statystyka

stat4u

  © Blogger template On The Road by Ourblogtemplates.com 2009

Back to TOP